Aneta Pliszka – 04.01.2019 r.

Aneta Pliszka

Studia na Wydziale Artystycznym Instytutu Sztuk Pięknych UMCS w Lublinie. Dyplom w pracowni druku wypukłego prof. Maksymiliana Snocha oraz aneks z fotografii w pracowni prof. Ireny Nawrot – Trzcińskiej w 2003 roku.

W 2015 r. założyła i prowadzi pracownię grafiki warsztatowej oraz jest instruktorem w pracowni fotografii MOK, w Międzyrzecu Podlaskim. Zajmuje się grafiką warsztatową, projektową, rysunkiem fotografią, obiektem w przestrzeni. Udział w wielu międzynarodowych plenerach artystycznych oraz seminariach naukowych.

W dorobku artystycznym 10 wystaw indywidualnych i ponad 30 zbiorowych.
Ważniejsze:

2002 – Galeria ACK UMCS Lublin (rysunek); Galeria ES Międzyrzec Podlaski (grafika, rysunek);

2006 – Galeria TDK Tarnobrzeg (grafika, rysunek, fotografia); 2007 – Galeria ACK UMCS Lublin

„O obrazach we współczesnej kulturze”(malarstwo); 2009 – Galeria u Piotra Michałowskiego –

Arboretum Bolestraszyce (grafika); 2011- Galeria ES Międzyrzec Podlaski (grafika, rysunek);

Centrum Kultury Grodzisk Mazowiecki (grafika, rysunek); Salon Muzyczny Żyrardów (grafika,

rysunek); 2012 – Galeria Gardzienice Lublin „…z wikliny”(obiekt przestrzenny); Galeria

Labirynt Kraków „TOLERANCJA”(obiekt przestrzenny); 2013- Galeria pod Sztrychem Bytom

(grafika); 2015- Galeria TDK Tarnobrzeg (grafika); 2016 – Galeria u Piotra Michałowskiego – XI

seminarium naukowe KULTURA-NATURA „Interpretacje przestrzeni” (grafika); 2016 – Galeria u

Piotra Michałowskiego Arboretum Bolestraszyce, BWA Rzeszów – wystawa towarzysząca XV

Międzynarodowemu Triennale Tkaniny (obiekt przestrzenny); 2017- Zamek, Snina (Słowacja)

„SZTUKA POLSKA. Artyści w kręgu Arboretum, w Bolestraszycach”(grafika); BWA Kielce

(grafika); Dom Pracy Twórczej „Reymontówka” Chlewiska – „Sztuka bez granic – Jesienny pejzaż Mazowsza”- (grafika); 2018 – Galeria teatralna. Centrum Kultury i Sztuki – Siedlce (grafika)

FOTOGRAFIA I LINORYT – te dwie techniki plastyczne służą Anecie Pliszce, znakomitej i niezwykle pracowitej artystce graficzne, do identyfikowania, definiowania i utrwalania własnych emocji i doznań przeżytych w kontakcie z pięknem natury. Bazowe, fotograficzne notatki utrwalają magię chwili, ulotność będącego w ciągłym ruchu układu źdźbeł, łodyg, wijących się pnączy, prześwietlonych światłem liści i płatków kwiatów; są unieruchomionymi „stop-klatkami”, dzięki którym wreszcie można się, zawartym w kadrach wycinkom świata, dokładnie i bez pośpiechu się przyjrzeć. Są one jednocześnie początkiem procesu tworzenia graficznych kompozycji: impulsem do wyzwolenia koncepcji i rozważań nad doborem środków wyrazu. A także zapętlania się wokół wybranego motywu podświadomych odczuć, świadomych przemyśleń i instynktownych reakcji. Te ostatnie zapewne decydują o stopniu oddalania się od pierwowzoru natury- z jednej strony w głąb własnej jaźni, a z drugiej, w stronę formalnych rozwiązań mocno zbliżających się do abstrakcji.

Linoryty Anety Pliszki zachwycają zarówno techniczną perfekcją jak i mocą artystycznego przekazu. Jedno nierozerwalnie łączy się z drugim: precyzyjnie, drobnymi, jasnymi punktami budowana powierzchnie prac pulsuje wewnętrzną energią. Artystka po mistrzowsku rozpina szeroką gamę szarości pomiędzy bielą papieru a nasyconą czernią farby: białe, malutkie kropeczki zagęszczają się i rozrzedzają, tworzą mgławice rozjaśnień i miękko rozstępują się przed mrokiem głębokiej czerni. Nimi także budowany jest subtelny, choć skomplikowany, z roślinnych inspiracji wywiedziony rysunek, o jaki oparta jest kompozycja: uporządkowany chaos wijących się miękkich linii, form nawiązujących do różnorodnych kształtów liści, pionowych rytmów sztywnych łodyg- i budujących iluzję przestrzenności czarnych cieni. Gdzieś na dnie każdego z nich wyczuwa się, lub jest dokładnie widoczny, dotyk rzeczywistości- echo odległego, fotograficznego pierwowzoru.

Wirtuozeria tych prac przyciąga i przykuwa uwagę, a mnogość detali i szczegółów niemal wymusza skupienie. Z kolei emanująca z nich organiczna bliskość natury budzi całą gamę emocjonalnych doznań, „zadomowionych” w relacjach człowieka z otaczającym go światem przyrody- i coraz częściej- w tęsknocie do jej czystego, życiodajnego piękna.

Aneta Pliszka umiejętnie przekłada własny zachwyt nad pięknem świata natury na język piękna dzieła sztuki. Harmonijna spójność formy i treści jej graficznych kompozycji, oraz warsztatowa maestria, czynią ten przekład prawdziwie mistrzowskim.

Stanisława Zacharko-Łagowska

Dodaj do zakładek Link.

Komentarze są wyłączone.