HENRYK WIDELSKI – 10 stycznia 2020 r.

Od 10 stycznia w Galerii Podlaskiej dokonano otwarcia intrygującej wystawy prac Henryka Widelskiego z Bełżyc. Ma ona charakter symboliczny. Stąd wymaga od widza skupienia i refleksji. Widelski jest absolwentem wydziału artystycznego UMCS. Wystawiał wcześniej w Częstochowie, Krakowie, Lublinie, Olkuszu, Radomiu, Ostrowcu Świętokrzyskim, Radomsku, Ostrowie Wielkopolskim i Szczecinie, wszędzie spotykając się z bardzo dobrym przyjęciem. Zdobył też wiele nagród i wyróżnień.

W bialskiej galerii pokazał dwa cykle „Golgota” oraz „Emanacja”. Pierwszy tworzą surowe, chwilami zdumiewające obrazy z wykorzystaniem płótna lnianego, stosowanego na worki wojskowe. Treścią symbolicznych obrazów autor nawiązuje do ciężkich czasów zniewolenia narodu polskiego w latach 1939–1945 oraz w czasach okupacji radzieckiej. Przywołuje tragiczny los ogromnej liczby ludzi: cywilów i żołnierzy polskiego podziemia niepodległościowego, dla których wojna nie skończyła się wraz z pokonaniem III Rzeszy. Wymowne zdają się być tytuły obrazów: Pojmanie, Uwięzienie, Zesłanie, Zniewolenie, Cierpienie, Upokorzenie, Pożegnanie, Wsparcie, Umiłowanie, Pocieszenie w cierpieniu, Mord. Wystawiono je w górnej części galerii

Drugi cykl, równie symboliczny, odnosi się do łączności człowieka z opatrznością boską. Interesujący i godny uważnej analizy jest zestaw obrazów nazwany umownie „7 dni tygodnia”. Obrazy wykonane z wykorzystaniem płyt paździerzowych i płótna zaskakują kształtami i tematyką. Na obrzeżach wokół trójkąta (wyobrażającego postać Boga) autor zamieszcza narrację odpowiednią na każdy z dni. Stanowią one symbolikę zmagania się człowieka z grzechem i próbę oczyszczania się z niego. Finał następuje w niedzielę, czyli dzień zjednoczenia z Bogiem, potwierdzony uczestnictwem w nabożeństwie i sakramentach. Ciekawie prezentuje się też obraz stołu ostatniej wieczerzy, niestety bez obecności apostołów. Potencjalnie ich miejsce mógłby zając każdy z widzów, gdyby był w stanie łaski uświęcającej. Autor wystawy uważa, że piękno jest stworzone tchnieniem Boga i trzeba go dostrzegać nie zmysłem wzroku, ale sercem. Wystawę można podziwiać w Galerii Podlaskiej przez najbliższy miesiąc.

„Golgota” oparta została na Drodze Krzyżowej – 14 stacjach. Stworzony przeze Henryka Widelskiego cykl, to 15 obrazów z rozważaniami do każdego obrazu. Noszą one wymowne tytuły.

I Pojmanie
Staję w obliczu zdrady i fałszu, moje serce zaczyna krwawić.

II Cierpienie
Przyjmuję ten krzyż i cierpienie, nie potrafię zdradzić.

III Zniewolenie
To tylko potknięcie, obarczony jarzmem cudzych grzechów, podążam dalej.

IV Pożegnanie
Wiem, że cierpisz bardziej, nie opłakuj mnie.

V Wsparcie
Na drodze boleści spotykam ludzką dobroć, ona pozwala mi dalej żyć.

VI Spojrzenie
Oblicze moje jest Twoim odbiciem, wspólnym cierpieniem i błogosławieństwem.

VII Uwięzienie
Moje ciało wypełnia ból, razem wypełniamy przestrzeń, upadek mój to nie mój grzech.

VIII Pocieszenie
W gehennie losu spotykam bliskich, to nasze pocieszenie w cierpieniu.

IX Zesłanie
Wyrwany z łona Matki nie wiem czy powrócę, wiem że pozostanę wierny.

X Upokorzenie
To tylko okrycie, nikt nie jest w stanie odebrać mi ludzkiej godności.

XI Mord
Kim jesteś, że tak czynisz.

XII Consummatum est
Z rąk twoich kończąc oddech, zaczynam życie, nie dokonasz mojej zagłady.

XIII Umiłowanie
Nie opłakuj mnie Matko, ziarno miłości zrodzi następnych istnień wiele.

XIV Ukrycie
Dla ciebie jestem tylko popiołem, lecz dla Ojczyzny jestem diamentem.

XV Per crucis victoriam
A jednak zwycięstwo przyszło przez krzyż, zatracam nienawiść, wybaczam wszystko.

FOTORELACJA Z WERNISAŻU

Dodaj do zakładek Link.

Komentarze są wyłączone.